Kiedyś dawno dawno temu – 44

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Minęło wiele lat i dziecko stało się starszym panem, nawet dziadkiem. Ów pan rozmyślał, siedząc w swoim ulubionym fotelu, nad tym, co i jak robił, gdy dorastał. Przypominał to, co było przyjemne i też to, co było trudne, ale wartościowe.

Zastanawiał się, czy gdyby miał możliwość powrotu do lat młodzieńczych, to jaką drogą poszedłby po raz drugi.

Autor: Adam