Kiedyś dawno dawno temu – 8

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu myślał, że syn będzie rósł zdrowo. A miłość, którą od rodziców dostaje, zagnieździ się w jego sercu i będzie ona wzrastała, jak ziarno wrzucone w glebę. Rodzice z wiarą w sercu patrzyli na syna, że będzie on człowiekiem, który będzie daną sobie miłość mnożył na świecie.

Autor: Danuta Majorkiewicz