Kiedyś dawno dawno temu – 9

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu, że podoła wszystkim wymaganiom, jakie życie przed nim postawi. Pomyślał o pracy, której bezskutecznie szukał od paru miesięcy. „Teraz się uda! W najbliższych tygodniach gdzieś się zaczepię” – pomyślał. „Synku dla Ciebie będę góry przenosił. Mam nadzieję, że Nowy Rok, który właśnie nadchodzi będzie zdrowy, szczęśliwy i wspaniały dla Ciebie, naszej rodziny i wszystkich znajomych i nieznajomych!”.

Autor: Ewa Damentka