Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było zatłoczoną ulicę.
Siedziałam w kawiarni, czekając na przyjaciółkę. Nawet nie zauważyłam, kiedy przyszła, bo wciągnął mnie widok za oknem, bardzo malowniczy i nostalgiczny. Aż chciało się wziąć kolorowy papier, suche pastele i malować, malować, malować…
Autor: Ewa Damentka