Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.
Były to wspomnienia z wakacji na Tahiti. Słońce, plaża, błękitna woda i idealnie biały piasek. Cudowna rafa, pełna życia. I szalone szczeniackie lata. Fotografia była prezentem od mieszkańca wyspy. Pokazywała świat XVIII-wieku. W szufladzie obok niej leżała nowa, sprzed dwóch lat. „Jak bardzo zmienia się świat. I jak bardzo to miejsce pozostało niezmienne” – pomyślałam – „Ciekawe, jakie będzie za rok”.
Autor: Ewelina