Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…
Kiedy otworzyłam szufladę, wróciły cudowne wspomnienia z czasów młodości i mojej pierwszej miłości – jak się później okazało – jedynej miłości w moim życiu.
Te przeżycia dotyczyły czasów gimnazjalnych. Fotografia przedstawiała przystojnego chłopca, uśmiechniętego. Na odwrocie była dedykacja: „Jesteś dla mnie całym światem i zawsze będziesz!!! Andrzej”.
Autor: Alicja