Nitki babiego lata – 14

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Był to czas urlopu dla wielu rodzin. Kto żyw uciekał z miasta nad wodę, by miło spędzić czas.

Panowało ogólne rozleniwienie, ale dzieci biegały w najlepsze. Dla niektórych dużym odkryciem było, że można boso biegać po trawie i piasku lub wbiegać do wody. Gwar rozradowanych dzieci kłócił się z chęcią wypoczynku dorosłych.

Panowanie nad tą sytuacją przejęło chyba słońce i przyroda, i wszystko toczyło się naturalnym, spokojnym rytmem.

Autor: Adam