Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki.
Mały pastuszek odpoczywał. Położył się na ziemi i łapał przelatujące nitki. Widok ten był tak uroczy, że został upamiętniony przez Józefa Chełmońskiego na słynnym płótnie zatytułowanym „Babie lato”. Możemy obejrzeć go w muzeum lub na reprodukcjach.
Autor: Ewa Damentka