Nitki babiego lata – 31

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki, wzdłuż której rozpościerały się przepiękne, kolorowe łąki. Po nich biegała gromadka dzieci. Roześmianych, radosnych. Cieszyły się z wakacyjnego czasu. I z babiego lata. Uwielbiały biegać za nim i go łapać. Radości nie było końca. A gdy zmęczone położyły się wśród kolorowych traw, obserwowały żółte jaskry, różowe dzwonki i źdźbła traw, po których skakały polne koniki. Skakały, tak jakby się ze sobą bawiły. Jedna z dziewczynek nagle usiadła. Rozpromieniła się. W sercu pojawiła się wiara, że po powrocie do szkoły, na lekcjach w-fu poradzi sobie ze skokiem przez kozła. Bo skoro małe koniki polne potrafią tak wysoko skakać, to ona też potrafi…

Autor: Danuta Majorkiewicz