Nitki babiego lata – 13

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki, małego, zimnego, kryształowo czystego strumyka, w którym pływały małe rybki, jak również żyły raki.

Taki obraz mam pod oczami, kiedy wspominam wakacje spędzane u babci pod Kaliszem. Piękny ogród, w którym rosły drzewa owocowe, krzewy porzeczek i agrestu, jak również truskawki, pomidory, ogórki, ziemniaki i kwiaty, mnóstwo kwiatów. Mały drewniany domek, przed nim podwórko, po którym przechadzały się dostojne kwoki, wodząc za sobą żółciutkie kurczęta. I babcia, która je karmiła, siedząc na małej ławeczce.

Autor: Krystyna

Nitki babiego lata – 12

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Strach na wróble stał pośrodku pola i smętnie powiewał rękawami starej marynarki. Wróble i inne ptaki wcale się go nie bały. Przysiadły na jego ramionach oraz na kapeluszu i ćwierkały bez opamiętania.

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 33

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że latała wysoko, jakby była ptakiem.

Czuła powiew wiatru, swoje miarowe uderzenia skrzydłami oraz poczucie lekkości i kompetencji.

Dziewczynie przypomniało się, że dziś ma poprowadzić spotkanie firmowe. Pomyślała, że przestanie się bać, tylko przed spotkaniem i w jego trakcie będzie przypominała sobie to wrażenie lekkości i kompetencji. Uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze, bo była już pewna, że w czasie spotkania uda się jej utrzymać ten nastrój.

Dokończyła poranną toaletę, zjadła śniadanie i w świetnej formie pojechała do pracy.

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 11

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. U swego ujścia rzeczka przechodziła w rozległe bagniska. Na największym z nich, w samym centrum, stała chata czarodzieja. Wypędzony przez króla, zdradzony przez ukochaną osobę, zamierzał spędzić w tym miejscu resztę swego życia. Po latach, gdy zmarł stary król, nowy władca stanął na progu jego drzwi czarodzieja, a życie znów wróciło do normy.

Autor: Ewelina

Nitki babiego lata – 10

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Ruiny starego zamku przypominały o dawnych czasach.

Świat wtedy wypełniony był magią i tajemniczymi bestiami. Heroiczne czynny Lordów opiewały pieśni, opowiadane przez bardów na festynach i w tawernach.

Dziś pozostały tylko te ruiny.

Autor: Ewelina

Przy pięknej starej toaletce – 32

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jej ukochany jest obok niej. Jego roześmiane dobre oczy patrzą na nią z miłością.

Miłość – najpiękniejsze uczucie, jakie przeżywa człowiek.

Na przykład miłość matki do dzieci, jedyna, niepowtarzalna…

Miłość mężczyzny do kobiety lub kobiety do mężczyzny jest równie wspaniała. Daje impuls do życia. Z tej miłości rodzą się dzieci, które są największym darem od Boga.

Autor: Krystyna

Nitki babiego lata – 9

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Młoda dziewczyna rozwiesiła pranie. Jej dzieci bawiły się beztrosko goniąc nici babiego lata i łapiąc siatką motyle.

Autor: Maria

Nitki babiego lata – 8

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. W pobliskim lesie słychać było huk wystrzału. Rozpoczął się sezon polowań. Chmara myśliwych ścigała sarny i dziki.

Autor: Mariusz

Przy pięknej starej toaletce – 31

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest małą księżniczką w dużym, trochę ponurym zamku, otoczonym parkiem z wielkimi, starymi, grubymi drzewami. W parku tym przepięknie śpiewały ptaki, kumkały żaby i szumiały te ogromne drzewa.

Dziewczyna wystraszyła się. Obudził ją ten sen. Otworzyła oczy i uśmiechnęła się do siebie. Była w pokoju swojej babci, do której przyjechała na wakacje. To właśnie w tym pokoju, który na czas wakacji przygotowała dla niej jej ukochana babcia, była piękna, stara toaletka, grzebień rogowy i jeszcze inne meble, stare wiekiem, ale bardzo dobrze utrzymane.

Zanim usiadła przy toaletce, wyjrzała przez okno i, o dziwo, ujrzała widok prawie jak ze snu. Zamiast jednak ponurego zamczyska zobaczyła piękny ogród, pełen kolorowych kwiatów oraz wylegującego się kota i psa, biegającego po podwórku.

Rzeczywistość okazała się bardzo kolorowa i nawet piękniejsza od tego wspaniałego snu. To prawdziwa nasza wieś.

Autor: Joanna