Czerwcowa noc – 34

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad rzekę.

Splecione ręce zakochanych… Splecione przed chwilą wianki z polnych kwiatów ozdabiały głowy roześmianych dziewcząt. Wzrok jednej z nich zatrzymał się na małym wianku, uwięzionym w konarze drzewa, tuż przy brzegu. Coś w nim przyciągało jej uwagę. Podeszła bliżej, czyżby w wianku był zwój papieru? Tak – tam był pożółkły zwój, przewiązany wstążką. Uchyliła rąbek – data 1899…

Wypieki pojawiły się na jej policzkach, a podekscytowanie i ciekawość zastąpiły wcześniejszy śmiech. Ktoś robi sobie żarty? Kto? Nic nie przychodziło jej do głowy.

A może takie rzeczy zwyczajnie zdarzają się w tę niezwykłą i jedyną noc w roku?

Autor: Ewa Majewska

Przy pięknej starej toaletce – 26

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że karmiła swoje nowo narodzone dziecko. Dzidziuś był śliczny, rozkoszny i pachnący. Ona cierpliwa i zapatrzona w niego. Przytulała dziecko i pragnęła, by było zdrowe. Przepełniała ją radość, a ufność w oczach dziecka dodawała jej sił. W głowie miała pełno pomysłów, jak pokierować swoim życiem i opieką nad maleństwem.

Dziewczyna westchnęła i pomyślała z żalem, że sen trwał tak krótko. Nie zauważyła nawet, czy dziecko, które trzymała w ramionach, było chłopcem czy dziewczynką. Nie widziała też ojca dziecka, choć czuła jego obecność.

Zaraz jednak uśmiechnęła się znowu, bo pomyślała sobie, że wieczorem zacznie się kolejna noc i może przyśni się jej ciąg dalszy…

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 25

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że tańczy na swym weselu i jest najszczęśliwszą osobą na świecie.

Autor: Bubulubu

Czerwcowa noc – 33

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad rzekę, a przy okazji do nowej kawiarni. Lekka muzyka współgrała z klimatem pobliskiej przyrody. Bardzo smaczne ciastka z darmową kawą przyciągały prawie wszystkich spacerowiczów.

Personel kawiarni był bardzo życzliwy i chętnie realizował prośby klientów, żartobliwie konwersując z nimi.

Było to miejsce dosyć eleganckie, przestronne, nadające się do długich pogawędek, więc wielu gości siedziało do białego rana.

Autor: Adam

Przy pięknej starej toaletce – 24

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że umyła włosy w nowym, reklamowanym szamponie. Włosy miała przepiękne po umyciu. Teraz, zerkając w lustro, zapatrzyła się na swoje, opadające prawie do ziemi włosy. Postanowiła kupić szampon i sprawdzić, jak zadziała efekt push up.

Kupiła szampon i następnego dnia włosy tak jej się ładnie nastroszyły, że nie mogła założyć czapki. „Do dupy z tym szamponem” – pomyślała.

Autor: Andrzej

Przy pięknej starej toaletce – 23

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była małą żabką i z rozkoszą taplała się w kałuży. Kropelki wody rozpryskiwały się na wszystkie strony, kiedy ona – żabka – podskakiwała i wymachiwała łapkami.

„Dawno tak się nie ubawiłam” – dziewczyna pomyślała, rozczesując sobie włosy – „Może jutro pójdę z siostrzeńcami na karuzelę albo nad strumyk i pozwolę im się potaplać w wodzie?”

Po chwili uśmiech zniknął z jej twarzy. Założyła marynarkę, okulary, wzięła torebkę i poszła do pracy, w której cały dzień musiała być poważna i skupiona – a przynajmniej tak jej się wydawało.

Autor: Ewa Damentka

Czerwcowa noc – 32

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, by podziwiać deszcz meteorytów i przybycie gości z innej planety na Ziemię.

Statki kosmiczne wyglądały całkiem niecodziennie. Przypominały hot-dogi, tylko takie niezwyczajne, bo były ogromnych rozmiarów.

Jeden z latających hot-dogów wylądował nieopodal ziemskiego komitetu powitalnego, składającego się z kilkudziesięciu osób. Otworzył się właz pojazdu o kształcie parówki. Była to raczej parówa, bo jej wielkość okazała się niczego sobie. Kosmita miał pozytywne zamiary. Dziarskim krokiem podszedł do ludzi, by przywitać każdego z nich po kolei. Gdy już to skończył, wrócił na chwilę do statku, by przynieść poczęstunek z kosmicznych przysmaków.

Przybysze z innych statków robili podobnie.

Oby wszyscy kosmici byli tacy uprzejmi.

Autor: Bubulubu

Przy pięknej starej toaletce – 22

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest po drugiej stronie lustra i żyje w alternatywnym świecie, w którym wszystko dzieje się na opak. Samochody jeżdżą przodem do tyłu. Czas się cofa.

Ludzie chodzą, biegają, a nawet mówią wspak.

Te alfabety, które w naszym, nazwijmy to normalnym świecie, pisane są od lewej strony do prawej, tutaj kierują się od prawej do lewej. A czasami nawet całkowicie do góry nogami.

Taki to pokręcony świat.

Autor: Bubulubu

Przy pięknej starej toaletce – 21

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że siedzi przy pięknej toaletce i czesze swoje włosy. Sen różnił się jednak od rzeczywistości, bo zachowywała się w nim zupełnie inaczej niż na co dzień.

W jej głowie pojawiło się pytanie: czy poeksperymentować i wcielić w życie sen? „Nie to za proste” – pomyślała – „może też być nieprzewidywalne, bo poszłaby za tym jakaś zmiana. Może nawet duża zmiana”.

Nieoczekiwanie dziewczyna przypomniała sobie słowa babci, że „kiedyś będziesz żałowała nie tego, co zrobiłaś, ale tego czego nie zrobiłaś”.

Autor: Adam

Czerwcowa noc – 31

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się do kina letniego.

Seanse pod gołym niebem były wielką atrakcją. Widzowie cieszyli się swoim towarzystwem, napojami, popcornem i tym, że nie siedzą w dusznej sali.

W oddali widać było sobótkowe ognisko i poświatę nad rzeką, bo dużo wianków puszczono na wodę.

Po seansie część widzów wróciła do domów, żeby wyspać się przed jutrzejszym dniem i czekającą ich pracą. A pozostali…. bawili się dalej, bo najkrótsza noc w roku jest tylko jedna! A to, że będą niewyspani? Kto by o tym pamiętał przy sobótkowej zabawie…

Autor: Ewa Damentka