Polną drogą – 17

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył miasto, rozciągające się w dolinie, przez którą przepływała rzeka. Postanowił zejść z góry i zatrzymać się tu na jakiś czas. Miasto było stare, ale bardzo piękne. Wąskie uliczki zbiegały się promieniście w rynku. W samym środku stał ratusz, ze starym zegarem. Jego mosiężne wskazówki pokazywały ludziom, która jest godzina. Zobaczył też duży budynek, w kierunku którego szły grupy młodych ludzi.

Był to uniwersytet i wtedy wędrowiec zrozumiał, że znalazł to, czego szukał. Postanowił się kształcić.

Autor: Krystyna