Polną drogą – 39

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili tuż przed sobą zobaczył olbrzymie lustro. Było bardzo długie i ciągnęło się jak wielki mur – w prawą i lewą stronę. Początkowo go nie zauważył, bo odbijało krajobraz i drogę, którą właśnie przyszedł. Widział w nim również nadchodzącego wędrowca – siebie samego. Gdy zrozumiał, że to jest lustro, przystanął zdziwiony i próbował znaleźć w nim drzwi, bramę, cokolwiek przez co mógłby przejść – nie znalazł. Próbował przejść górą, ale nie dał rady. Lustro okazało się za wysokie.

„Co to znaczy?” – pomyślał zirytowany. Wtedy zauważył, że niebo w lustrze zachmurzyło się, podczas gdy niebo nad nim pozostało bezchmurne. Wędrowiec wyjął małe lusterko i zaczął porównywać odbicie siebie i krajobrazu w swoim lusterku i w wielkim lustrze. Przyglądał się uważnie. Znalazł kilka różnic, największe dotyczyły jego wyglądu. W wielkim lustrze miał obszarpane ubranie, niesympatyczny wyraz twarzy i jakieś złośliwe błyski w oczach. Pomyślał, że chyba nie polubiłby człowieka, który wygląda tak jak jego odbicie w dużym lustrze.

„Chcę polubić siebie” – pomyślał – „chcę siebie szanować i chcę wyglądać tak, żebym sam ze sobą chciał się zaprzyjaźnić”.

Patrzył uważnie na duże lustro, ale nic się nie zmieniło. Westchnął głęboko i patrząc w oczy swojemu odbiciu, powiedział głośno:

– Potrzebuję tego! Potrzebuję lubić, cenić i szanować samego siebie. Potrzebuję być swoim przyjacielem. Chcę i potrzebuję…

Po czy dodał:

– Proszę.

Lustro zaczęło jaśnieć. Odbicie Wędrowca zmieniało się i jaśniało również, a z jego oczu popłynęła dobroć, życzliwość i mądrość.

Tak też Wędrowiec zaczął postrzegać samego siebie – z życzliwością i mądrą dobrocią.

Przypatrywał się uważnie swojemu odbiciu. Stał długo przed lustrem. Tak długo, aż na lustrze wyświetlił się napis – „Wracaj do domu. Już znalazłeś to, czego potrzebujesz”.

Autor: Brzozowa Bajdulka