Przy pięknej starej toaletce – 1

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była księżniczką jakiegoś bliżej nieznanego państwa (może państwa, o którym nikt nie wiedział, bo działało ono w konspiracji?). Czyżby to było jakieś nawiązanie do czasów stanu wojennego – świadoma śnienia próbowała analizować. Nieważne – jest nieźle. Ujęcie z góry – widzi siebie wychodzącą w długiej sukni z kanałów (tak, to by wyglądało na konspirację, ale z czasów II wojny światowej – komentuje w myślach). Podaje jakieś papiery bardzo groźnie wyglądającym strażnikom w mundurach, z karabinami na ramionach. Udaje się przejść dalej. Za rogiem kolejny szlaban i kontrola mundurowych. Jakieś zamieszanie, wybuchy i kurz. Korzystając z nieuwagi strażników przedziera się dalej. Dochodzi do jej świadomości (w śnieniu), że ma przekazać jakiś bardzo ważny i tajny meldunek lub rzecz komuś, kto na to czeka.

Obraz nagle rozmywa się, sen znika. Budzik przerywa akcję…

Może będzie ciąg dalszy?

Autor: Ewa Majewska