Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że łowi ryby…
Zlękła się bardzo, bo poczuła się właśnie taką, złowioną przez siebie rybą.
Zaskoczenie było duże, bo nigdy nie podejrzewała siebie o zbyt wielką miłość do wszelkich zwierząt.
W tym momencie rogowy grzebień spadł na podłogę. Podnosząc go, dziewczyna odruchowo spojrzała w dół i zobaczyła, że jest syreną.
Zdziwienie trwało krótko, bo zadzwonił budzik i okazało się, że to był tylko sen.
Autor: Adam