Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była małą żabką i z rozkoszą taplała się w kałuży. Kropelki wody rozpryskiwały się na wszystkie strony, kiedy ona – żabka – podskakiwała i wymachiwała łapkami.
„Dawno tak się nie ubawiłam” – dziewczyna pomyślała, rozczesując sobie włosy – „Może jutro pójdę z siostrzeńcami na karuzelę albo nad strumyk i pozwolę im się potaplać w wodzie?”
Po chwili uśmiech zniknął z jej twarzy. Założyła marynarkę, okulary, wzięła torebkę i poszła do pracy, w której cały dzień musiała być poważna i skupiona – a przynajmniej tak jej się wydawało.
Autor: Ewa Damentka