Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że latała wysoko, jakby była ptakiem.
Czuła powiew wiatru, swoje miarowe uderzenia skrzydłami oraz poczucie lekkości i kompetencji.
Dziewczynie przypomniało się, że dziś ma poprowadzić spotkanie firmowe. Pomyślała, że przestanie się bać, tylko przed spotkaniem i w jego trakcie będzie przypominała sobie to wrażenie lekkości i kompetencji. Uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze, bo była już pewna, że w czasie spotkania uda się jej utrzymać ten nastrój.
Dokończyła poranną toaletę, zjadła śniadanie i w świetnej formie pojechała do pracy.
Autor: Ewa Damentka