Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że buduje dom. Miało to miejsce w górach, więc jej pomocnikami byli górale. Fundamenty były już gotowe, a pomocnicy rozpoczęli budowę drewnianych ścian.
Dziewczyna miała niebawem zadecydować o tym, jaki ma być układ domu w środku, by współgrał z oświetleniem słonecznym.
Głównym założeniem było umieszczenie sypialni od strony płynącego strumyka, by jego szum wzmacniał jej sen.
Autor: Adam