Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że siedzi na dnie jeziora, pogrążona w medytacji. Ryby oraz inne podwodne stworzenia pomagały jej w tym swoimi pozytywnymi energiami, a jeśli niektóre z nich nie pomagały, to przynajmniej nie przeszkadzały.
Gdyby ludzie w naszym świecie byli tacy skorzy do pomocy, to byśmy w Polsce Kuwejt mieli.
Autor: Bubulubu