Przy pięknej starej toaletce – 5

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że spotkała się na przyjęciu w pięknym ogrodzie – niczym z obrazów Malczewskiego – ze zmarłymi dziadkami i innymi kuzynami z dawnych lat. Częstowali ją domowymi wypiekami i konfiturami z owoców z ogródka. Niewiele mówili, każdy był czymś zajęty, a jednocześnie emanował spokojną radością i miłością. Na odchodnym dotknęli jej ramienia i ściskając serdecznie – rzucili od niechcenia – „Będzie dobrze”!

…A przecież nie zadała im żadnego pytania i niczego nie mówiła…

Autor: Ewa Majewska