Różnobarwne drzewa – 17

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy, spacerując po parku, ujrzałam dziadków z wnukami. Był piękny, słoneczny dzień. Liście drzew mieniły się kolorami. Suche spadały na ziemię, kręcąc się w tanecznym kręgu.

Widać było, że dziadkowie przypomnieli sobie młode lata. Bawili się z wnukami, szurając nogami wśród suchych, szeleszczących liści. Radości nie było końca.

Po wspaniałej zabawie, szczęśliwi, usiedli na ławce. Ich twarze rozświetlały promienie słońca. Siedzieli przytuleni do siebie, z zamkniętymi oczami, a dziadek opowiadał wnukom, jak wiele, wiele lat temu spotkał piękną, mądrą dziewczynę. Zakochał się w niej, a ona w nim. I mimo upływu lat ich miłość trwa.

– Dziadku, dziadku! To ty z babcią! – krzyknęli uradowani wnukowie.

Po czym wszyscy wstali z ławki i poszli do domu na obiad.

dla Bożenki napisała Danuta Majorkiewicz