Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy nadszedł pierwszy dzień września. Trzeba do szkoły. Podróże do antykwariatów i księgarni. Unosząca się w powietrzu atmosfera edukacji. Zatem nadeszło; gdzie się nie obejrzysz – szkoła i o szkole.
Uczeń Antek starał się temu przeciwstawić. Miał już wszystkie książki i rzeczy potrzebne do nauki. Nie było więc powodu, żeby w tym tkwić. Szkoła zabiera przecież codziennie sporo czasu.
Antek chodził do lasu, robił zdjęcia zwierzętom, a nawet słuchał muzyki za pomocą słuchawek, aby odłączyć się od tematu edukacji.
Antek był trochę wyjątkowy. Starał się nie ulegać ogólnie przyjętym klimatom. Podążał swoją drogą.
Autor: Adam