Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy za moimi uszami rozległ się pisk opon.
– Nie widzisz, jakie światło? – młody człowiek w czarnej skórze, który, unikając wypadku, gwałtownie zahamował, teraz patrzył z wyraźną złością na nieuważnego pieszego.
Cóż – kolory jesieni mogą czasami rozpraszać – uważajcie na światła…
Autor: Ewa Majewska