Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy zerwał się delikatny, chłodny wiatr. Wielobarwne liście zaczęły wirować w podniebnym tańcu. Na każdym liściu siedział malutki elf. Po paru chwilach wszystkie leśne duszki uniosły się do gwiazd, a późną jesienią w lasach znów będzie można usłyszeć ich śmiech, przypominający szum liści.
Autor: Ewelina