Polną drogą – 2

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył w oddali, na horyzoncie, wiele nieokreślonych zjawisk. Zaciekawiony przyspieszył kroku, aby jak najszybciej dotrzeć do tajemniczego miejsca. Z każdą chwilą mężczyzna biegł coraz szybciej, ale zamiast zbliżać się do zjawiska, wydawało mu się, że zjawisko jeszcze szybciej się oddala. Zrezygnowany i zmęczony zatrzymał się, aby zaczerpnąć powietrza. Nachylił się, wpatrując się w ziemię. Po chwili ziemia zaczynała się zmieniać, mężczyzna zaciekawiony podniósł głowę. Zaskoczony zobaczył nad swoją głową dziwną maszynę, która przyciągała go. Gdy wyciągnął rękę i dotknął jej, przeniósł się do innego stempunktowego* świata.

Autor: AW

* (stempunkt – to rodzaj świata. Coś jak połączenie świata magii i maszynerii. Czyli fantasy i Sci-Fi w jednym )

Nitki babiego lata – 3

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią, napływającą znad pobliskiej rzeczki. Stada ptaków wzbiły się w powietrze, zaniepokojone przebiegającymi obok nich sarenkami. To był jedne z najpiękniejszych dni lata.

Autor: AW

Czerwcowa noc – 7

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się świętować do pobliskich barów i restauracji. Piwo lało się strumieniami, a wśród piwoszy krążyły niesamowite legendy. Każdy miał swoją wersję, skąd pochodziło to święto.

Autor: AW

Ciemność zgęstniała – 30

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i szansę na kolejną zmianę czasów. W pewnym momencie światło zasłonił niewyraźny, nieopisany cień. W tej chwili wszystkie nadzieje runęły w gruzach. Cień poruszał się i z każdą chwilą był coraz wyraźniejszy. Po dłuższym czasie z cienia wyłoniła się bardzo rozjaśniona postać. Okazało się, że tą postacią był człowiek, który chciał nieść szczęście. W jednej sekundzie, po spojrzeniu tego człowieka, cały świat się rozjaśnił. Wróciły wszystkie kolory i były jeszcze piękniejsze i wyraźniejsze, niż przed nadciągnięciem ciemności.

Autor: AW

Na dnie szuflady – 33

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Do pokoju wszedł młody chłopiec. Odsunął szufladę i zobaczył listy. Wziął paczuszkę. Przeczytał adresata listu, którym okazała się jego babcia. Otworzył jeden list, zaczął go czytać. Po chwili zorientował się, że jest to list miłosny jego dziadka do babci. Zaciekawiony czytał kolejne listy, a wtedy do pokoju weszła babcia. Zobaczyła, jak wnuczek czyta listy i zaczęła mu opowiadać o swojej miłości do męża. Po wysłuchaniu opowieści, chłopiec powiedział babci, że on też chciałby spotkać dziewczynę, z którą spędzi takie piękne chwile, jak ona i jego dziadek.

Autor: AW

Delikatna mgiełka – 25

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły biegała, jak co ranek, młoda dziewczyna. W pewnej chwili zatrzymała się w ulubionym miejscu przy brzegu i jak zawsze zaczęła swoją poranną gimnastykę. W oddali zobaczyła, jak w jej kierunku biegnie duży pies. Przestraszyła się i zaczęła uciekać. W końcu dobiegła do niewielkiego drzewa. Wspięła się na nie i zaczęła wzywać pomocy. Przybiegł właściciel psa i zabrał go. Dziewczyna, która zeszła z drzewa, bardzo mu się spodobała. W kolejnych dniach spotykali się razem, ale już bez psa.

Autor: AW

Była sobie łąka – 34

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, a na parapecie stał mały czerwony kwiatek w niebieskiej doniczce. Koło domku biegał mały czarny psotny kotek. W pewnej chwili wskoczył na parapet, strącając doniczkę z kwiatkiem. W tej samej chwili do domu weszła gospodyni i widząc całe zdarzenie, złapała za miotłę i pogoniła kota. Później posprzątała rozsypaną ziemię. Gdy przeszła jej złość na kota, zawołała małego urwisa, a w ramach przeprosin podarowała mu małą zieloną wstążeczkę, którą założyła mu na szyi.

Autor: AW

Kiedyś dawno dawno temu – 28

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu, że jego synek wyrośnie na dobrego i wybitnego człowieka.

Mijały lata. Chłopiec rósł i rozwijał swoje zainteresowania. Po przeprowadzce do innego miasta i zmianie szkoły, chłopak zmienił się. Spotkał innych znajomych, którzy mieli na niego zły wpływ. Chłopak zaczął balangować i nadzieje rodziców prysły jak bańka mydlana.

Pewnego wieczoru na imprezie chłopak miał wypadek i postanowił zmienić swoje życie na lepsze…

Autor: AW