Wiosenny las – 7

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i dziewczyna, jego ukochana. Przyszli szukać oznak wiosny, jakie wiosenne roślinki obudziły się i jakie ptaszki śpiewają, nawołując się w pary.

Na wiosnę przyroda budzi się do nowego życia i ludziom to też daje radość i nadzieje na lepszy świat.

Autor: Bożena

Ciemność zgęstniała – 2

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i zasypani górnicy wiedzieli już, że oczekiwana pomoc nadchodzi. Przeżyli chwile zgrozy i zwątpienia, ale teraz czekali, kiedy zobaczą twarze swoich bliskich.

Otarli się o śmierć, ale dane im było cieszyć się życiem i spojrzeć na świat z nowym spojrzeniem.

Autor: Bożena

Delikatna mgiełka – 2

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły młoda dziewczyna ubierała się po kąpieli w rzece. Potem zebrała bukiet polnych kwiatów i poszła w kierunku chaty.

W domu na stole był już chleb, masło i miód, i czekał ukochany mąż, a w kołysce spało małe dziecko.

Jak co dzień, zjedzą razem posiłek i mąż pójdzie do pracy w lesie, a ona zajmie się domem.

Przed nimi jeszcze wiele radości i smutków, lat „tłustych” i „chudych”, ale mając świadomość, że są rodziną i mogą liczyć na siebie, dożyją późnej starości i wielu wnuków.

Autor: Bożena

Na dnie szuflady – 10

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…

Kobieta otworzyła szufladę i ożyły wspomnienia… Biały kamyczek był znad rzeki, gdzie wspólnie spacerowała z ukochanym. Fiołki dostała od niego na znak sympatii, a fotografię podarował jej przed pójściem na wojnę. Listy pisał z frontu.

Zostały tylko wspomnienia i tych kilka drobiazgów po nim, bo nie wrócił z wojny…

Ale wspomnienia też mogą być piękne.

Autor: Bożena

Była sobie łąka – 3

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka.

W ogrodzie małe dzieci, chłopczyk i dziewczynka, zbierali owoce i zanieśli je mamie, która robiła konfitury.

Razem zjadali słodkie przetwory i śmiali się szczęśliwi.

Potem przyszedł tata do domku z czerwonym dachem i po południu wszyscy usiedli na werandzie podziwiając zachód słońca i zastanawiając się, co przyniesie następny dzień…

Autor: Bożena

Kiedyś dawno dawno temu – 2

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu.

Dziecko było nadzieją rodziców. Każde miało wobec chłopczyka inne oczekiwania. Tato chciał, żeby został odważnym i dobrym człowiekiem, a Mama, żeby kochał rodziców i założył w przyszłości szczęśliwą rodzinę. A tymczasem oboje cieszyli się z nowo narodzonego synka i w ciepłym, szczęśliwym domu oczekiwali na nadejście Świąt Bożego Narodzenia.

Autor: Bożena