Na dnie szuflady – 35

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, a w centrum Ewelinki długopis zielony, zakupiony w centrum chińskim, ale ogólnie jest fajny, przebojowy. Fajnie się pisze, ale najgorsze jest w tym, że już go nie dostanę, bo ten jedyny był.

Autor: Ewa G.

Była sobie łąka – 36

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka przez którą wiał piękny wiatr, świeże powietrze, które orzeźwia człowieka, w trudnych sytuacjach.

Autor: Ewa G

Kiedyś dawno dawno temu – 30

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu myślał, że mu pomoże w trudnych chwilach.

Ale okazało się, że to tylko piękne i miłe słowa…

Rzeczywistość, życie, wygląda inaczej. Wychowanie dziecka, potrzeby życiowe, zaspokajanie podstawowych potrzeb, przygotowanie do szkoły, obowiązki codzienne. To wielki trud, by podołać codziennym obowiązkom, ale nikt tego nie zrozumie, jeżeli nie znajdzie się w takiej sytuacji.

Autor: Ewa G