Na dnie szuflady – 25

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…

Kobieta z firmy sprzątającej wyjęła szufladę i zawartość wsypała do plastikowego worka. Musi ze sprzątaniem wyrobić się do wieczora, bo rano wprowadzają się nowi lokatorzy.

Autor: Andrzej

Na dnie szuflady – 24

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…

Bardzo rzadko zaglądała do tej szuflady…..

Gdy do niej zaglądała…. świat natychmiast stawał się niewyraźny, słony, smutny. Łzy spływały po twarzy wąskimi, bolesnymi ścieżkami.

W głowie pojawiało się to dziwne uczucie: trochę przyjemne a zarazem bolesne… Wszystko wokół zaczynało wirować, najpierw wolniutko, potem szybciej, szybciej, coraz szybciej.

W piersiach coś bardzo ciążyło, nie pozwalało oddychać, jakby dusiło, tłumiło. Zapierało dech ? Krzyk….?

Dłonie osaczały „mróweczki”, najpierw kilka, potem kilkanaście , całe stado – gryzły, szczypały, kąsały… dłonie nie dawały rady, przegrywały, drętwiały, nie czuły….

Żołądek skręcał się, zwijał, uciekał przed bólem, eksplodował….

Nogi…. stawały się sztywne, zimne, nieposłuszne…..

Całe ciało było obce, niewrażliwe, poza kontrolą.

I nagle przebudzenie ….to tylko sen…. znowu ten sam sen.

Ewa Deja

Na dnie szuflady – 23

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Chwila zadumy. Widzę ten ogród i ławeczkę, przy której rosły fiołki. Spacer po lesie tą drogą do jeziora, plażę z jej mnóstwem prześlicznych kamyczków i… tę, która jest na fotografii, niewinną i uśmiechniętą. Pełną nadziei i ufną.

Teraz jest przy mnie i uśmiecha się nadal.

Autor: Wojtek

Na dnie szuflady – 22

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Starsza pani, siedząca w fotelu, otulona ciepłym pledem, wstała i zajrzała do szuflady. Powróciły wspomnienia. Zaczęła czytać listy po raz nie wiadomo który. Były to listy od chłopca ze starej pożółkłej fotografii. Był w wojsku, kiedy je pisał. Przerzucali go w różne miejsca. Biały kamyczek był znad polskiego morza.

Była jego żoną przez wiele, wiele lat. Po tym, jak oświadczył się jej z bukiecikiem fiołków w ręku. Żyli ze sobą długo i szczęśliwie. I mimo, że odszedł, to dzięki wspomnieniom, dalej są razem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 21

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Owa szuflada była częścią bardzo starego biurka kupionego przez młodzieńca. Chłopak zobaczywszy zawartość szuflady zdumiał się bardzo, gdyż spodziewał się tylko mebla (gustował w starociach), a tu takie odkrycie. Zwlekał nawet kilka dni, żeby przejrzeć zawartość.

Wreszcie przyszedł dzień wolny od pracy. Młodzieniec z wielką nadzieją przejrzał listy i zdjęcie. Temu wszystkiemu towarzyszył lekki strach, ale i nadzieja…

To co zobaczył i przeczytał, pozwoliło mu odkrywać, co tak naprawdę jest ważne w życiu.

Autor: Adam

Na dnie szuflady – 20

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Do każdego z tych przedmiotów zbliżyła się niewidzialna ręka z aparatem cyfrowym i zamknęła wspomnienia na dysku C swojego komputera.

W szufladzie zrobiło się miejsce na NOWE…

Autor: Ewa Majewska

Na dnie szuflady – 19

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

– Świetny pomysł – pomyślała młoda nauczycielka, która przyprowadziła do muzeum uczniów na ich pierwszą lekcję historii. Niby nie można dotykać eksponatów, niby pilnują ich pracownicy muzeum, a faktycznie każdy z jej uczniów otworzył już jakąś szufladę, zajrzał do tajnej skrytki i coś znalazł. Potem z wypiekami na twarzy pytał muzealników o znaleziska i osoby, które były z nimi związane i następnie chodził po muzeum samodzielnie wybierając kolejne eksponaty, żeby dowiedzieć się więcej o osobach przedstawionych na fotografii lub o historii przedmiotów.

Dziewczynka, która otworzyła tę szufladę, podniosła błyszczące oczy na niby zagniewaną panią kustosz i zasypała ją gradem pytań:

– kto jest na fotografii?

– to ona pisała te liściki?

– od kogo je dostała?

– co to jest pensja? pensjonariuszka?

– gdzie się uczyła?

– jakie miała stopnie w szkole?

Pani kustosz cierpliwie udzielała odpowiedzi i podała wskazówki, gdzie można zdobyć więcej informacji. Obie kobiety z uśmiechem odprowadziły wzrokiem małą dziewczynkę, która podeszła do biblioteczki i wyjęła dużą książkę, a następnie z wypiekami na twarzy zaczęła ją od razu przeglądać.

– Podoba mi się ten pomysł, żeby na niby chować ciekawe wiadomości, przedmioty i wskazówki do samodzielnej nauki – z uznaniem powiedziała młodziutka nauczycielka.

– Zauważyliśmy, że dzieci lepiej i chętniej się uczą, jeśli myślą, że coś przed nimi chowamy – z uśmiechem odpowiedziała pani kustosz.

– A nie przeszkadza wam, że dotykają eksponatów?

– To nie są oryginały, tylko kopie zdjęć, które udają starocie. Wystawiamy też drobne przedmioty codziennego użytku, których dużo mamy w magazynach. Wykładamy je na szkolne lekcje.

– Nie szkoda wam czasu i fatygi?

– A po co jest muzeum? … ma uczyć, i to ciekawie uczyć… – odpowiedziała doświadczona pani kustosz.

Autor: Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 18

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. I nie przedstawiała ona ani osoby, ani jakiegoś pejzażu, ale… czołg…

Ów czołg stał niegdyś na betonowym postumencie w parku miejskim i był pomnikiem ku pamięci poległych żołnierzy. Często widzieli go dziadek z wnuczkiem, którzy przychodzili do parku na niedzielny spacer.

Zdjęcie czołgu, znajdujące się w szufladzie, było pierwszym zdjęciem wykonanym samodzielnie przez malca. We wspólnej szufladzie dziecka i dziadka przez wiele lat leżało owo zdjęcie wraz z listami, które dziadek, jako żołnierz, pisał do swojej żony. Minęło kilkadziesiąt lat, czołg znalazł się na złomie, a dojrzały człowiek, będący niegdyś malcem, zachował biurko z szufladą i dawną zawartością, jako pamięć rodzinnych korzeni.

Autor: Adam

Na dnie szuflady – 17

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Na fotografii znajdowała się kobieta w wieku 18, góra 20 lat. Miała na sobie drogo wyglądającą suknię, szeroki kapelusz pełen pawich piór i białą koronkową parasolkę.

– Kim jest ta kobieta? – zapytałem cicho swojego przyjaciela.

– To emigrantka. Odwróć zdjęcie. Podpisana jest jako Jean. Pradziadek ocalił jej życie. Po powrocie do kraju wysłała mu to zdjęcie. Bo widzisz przyjacielu, o dobrych uczynkach pamiętamy zawsze. Nigdy o nim nie zapomniała.

Kiwnąłem głową na potwierdzenie. Kto wie, może kiedyś ja zrobię coś, dzięki czemu będą o mnie pamiętać?

Autor: Ewelina

Na dnie szuflady – 16

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Na bujanym fotelu siedziała młoda kobieta przeglądając ciężki, lekko zakurzony tom książki. Z daleka nie było widać, co to za książka – powieść, kryminał czy biblia? Trudno było też dostrzec, nawet przez najlepszą lornetkę, z okna naprzeciw, kto był na fotografii, którą wyjęła z szuflady i z pieczołowitością włożyła do wnętrza książki. Potem kobieta zastygła w bezruchu, składając na swoich kolanach książkę z pożółkłą fotografią w środku. Czyżby cofnęła się w czasie do chwili z owej fotografii?

Autor Ewa Majewska