Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Zaglądałam do niej bardzo często i za każdym razem robiło mi się smutno i czułam się winna, choć nie wiem dlaczego.
W tej szufladzie były przechowywane stare pamiątki rodzinne. Jedyne, jakie ocalały z wojennych zniszczeń i licznych przeprowadzek. Listy pisał jeden z moich prapradziadków do swojej młodej żony, mojej praprababci. Nie wiem, czemu zostali rozłączeni, ani czy znowu się spotkali. Rodzinne legendy podają różne zakończenia tej historii.
Otwierając szufladę, czułam smutek, żal i cierpienie rozłączonych małżonków, a jednocześnie nie mogłam nic zrobić, żeby im pomóc. Ich tragedia rozgrywała się wiele, wiele lat temu. Ich miłość, mam nadzieję, żyje nadal w ich potomkach. We mnie również. Dostałam ją razem z życiem od moich rodziców.
Wiem, że tragiczne losy mieli również pradziadkowie, dziadkowie, rodzice… Czy mnie też czekają?
Usłyszałam, a może raczej poczułam w głowie maleńki, dźwięczny dzwonek, który rozproszył czarne myśli.
Zadałam sobie pytania: „po co moi pradziadkowie zachowali te pamiątki? Czemu hołubili je dziadkowie, a następnie rodzice? Po to, żeby pamiętać o cierpieniach, czy żeby pamiętać o miłości? Co teraz z tymi pamiątkami zrobiliby moi prapradziadkowie? Co ja bym z nimi zrobiła na ich miejscu?”
Wzięłam duże, piękne ozdobne pudełko i włożyłam do niego listy, fotografię, kamyczek i bukiecik zasuszonych fiołków. W albumie rodzinnym odszukałam zdjęcia pradziadków, dziadków oraz moich rodziców. Wyjęłam je z albumu i włożyłam do pudełka. Wybrałam drobiazgi, kojarzące mi się z moimi dziadkami i rodzicami, oraz zdjęcia z zabaw, imprez i wycieczek z moją rodziną. To wszystko też włożyłam do pudełka. Włożyłam moje zdjęcie i malutką maskotkę, którą bardzo lubiłam. Na wierzch położyłam zdjęcia moich dzieci. Zamknęłam pudełko i obwiązałam wstążką. Zawiązałam ładną kokardę.
Uznałam, że zawartość pudełka będziemy oglądać całą rodziną i że będziemy to robić bardzo rzadko, przy szczególnych okazjach. Po to, by podkreślić świąteczną okazję i znaczenie tych pamiątek. Wtedy też do pudełka będziemy dokładać kolejne drobiazgi.
Szufladę na razie zostawiłam pustą.
Później zdecyduję, co do niej włożyć.
Autor: Jagoda