Różnobarwne drzewa – 20

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy zaczęłam postrzegać siebie jako różnobarwną istotę.

Tak jak puściłam szarości, brązy, potem pokochałam granat i zieleń, tak teraz cała jestem zawinięta w czerwień, omotana kokonem pomarańczowym i żółtym.

Marzę o bieli w jej różnych odcieniach. Teraz stała się moim fundamentem.

Autor: Kolor

Różnobarwne drzewa – 19

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy wyszedł sobie spod krzewów dzikiej róży PAN JEŻ. Szedł wolno i z dostojeństwem. Wszedł na drogę i dalej szedł. Widząc go – zatrzymał się autobus i nadjeżdżający z przeciwka pierwszy samochód. Kolejne nadjeżdżające samochody też. Zaczął tworzyć się korek. Kinowy plakat wyglądał zza szyb, nie rozumiejąc, dlaczego wszyscy stoją.

Jeż tymczasem przeszedł całą szerokość i zniknął w wysokiej trawie po drugiej stronie jezdni.

Autor: Ewa Majewska

Różnobarwne drzewa – 18

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy nadszedł pierwszy dzień września. Trzeba do szkoły. Podróże do antykwariatów i księgarni. Unosząca się w powietrzu atmosfera edukacji. Zatem nadeszło; gdzie się nie obejrzysz – szkoła i o szkole.

Uczeń Antek starał się temu przeciwstawić. Miał już wszystkie książki i rzeczy potrzebne do nauki. Nie było więc powodu, żeby w tym tkwić. Szkoła zabiera przecież codziennie sporo czasu.

Antek chodził do lasu, robił zdjęcia zwierzętom, a nawet słuchał muzyki za pomocą słuchawek, aby odłączyć się od tematu edukacji.

Antek był trochę wyjątkowy. Starał się nie ulegać ogólnie przyjętym klimatom. Podążał swoją drogą.

Autor: Adam

Różnobarwne drzewa – 17

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy, spacerując po parku, ujrzałam dziadków z wnukami. Był piękny, słoneczny dzień. Liście drzew mieniły się kolorami. Suche spadały na ziemię, kręcąc się w tanecznym kręgu.

Widać było, że dziadkowie przypomnieli sobie młode lata. Bawili się z wnukami, szurając nogami wśród suchych, szeleszczących liści. Radości nie było końca.

Po wspaniałej zabawie, szczęśliwi, usiedli na ławce. Ich twarze rozświetlały promienie słońca. Siedzieli przytuleni do siebie, z zamkniętymi oczami, a dziadek opowiadał wnukom, jak wiele, wiele lat temu spotkał piękną, mądrą dziewczynę. Zakochał się w niej, a ona w nim. I mimo upływu lat ich miłość trwa.

– Dziadku, dziadku! To ty z babcią! – krzyknęli uradowani wnukowie.

Po czym wszyscy wstali z ławki i poszli do domu na obiad.

dla Bożenki napisała Danuta Majorkiewicz

Różnobarwne drzewa – 16

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy pewien altruista zrozumiał, że może pomóc innym ludziom tylko wtedy, jeśli najpierw pokocha sam siebie. Zaczął się tego uczyć. Początkowo szło mu opornie, ale wreszcie pokochał siebie piękną, zdrową miłością.

Wtedy cały świat otworzył się przed nim, a altruista zrozumiał, że on też już jest gotowy. Jeśli zajdzie taka potrzeba, dowie się o tym i zacznie pomagać światu, ludziom i sobie samemu.

A na razie, kochając siebie, uczy się brać od innych i zaczyna rozumieć, że zarówno świat, jak i inni ludzie, chcą mu pomóc i otaczają go swoją opieką.

Autor: Jagoda

Różnobarwne drzewa – 13

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy Ciotka z Kanapy zawsze porządkowała zapasy w swojej piwniczce.

Teraz też tak robi. Najstarsze słoiczki wynosi do kuchni. Najnowsze przetwory układa na półkach. Przegląda, czym może podzielić się z rodziną i znajomymi. Planuje, jakie przetwory zrobić jeszcze przed zimą…

A potem siada w saloniku, przed ciepłym kominkiem, wyciąga druty i robi kolejny ciepły sweterek.

Autor: Jagoda

Różnobarwne drzewa – 12

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy przyszedł na świat młody rydz. Nawet nie wiedział, że swoim kolorem bardzo pasuje do otoczenia. Zaczął rosnąć. W pobliżu rosła cała rodzina rydzów – i dużych, i małych.

A drzewa dookoła gubiły kolorowe liście, więc trudno było te rydze zauważyć.

Ciekawe czy się uchowają, czy trafią do czyjegoś garnka lub na patelnię?

Autor: Mgiełka-Iskierka

Różnobarwne drzewa – 11

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy, w pewne przyjemne, ciepłe popołudnie, leśny parking zgromadził miłośników podróży i motocykli.

Różnorodne maszyny i stroje motocyklistów wtapiały się w najróżniejsze kolory liści.

Czas był piękny, jeszcze w miarę ciepło na podróż motocyklem i jednocześnie towarzyszyło mu piękno wczesnojesiennej przyrody.

Autor: Adam