Wiosenny las – 4

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozkoszował się leśnym otoczeniem. Był w pełni zrelaksowany. Pomyślał, że warto zrobić teraz medytację w ruchu. Ostatni tydzień był dla niego bardzo męczący. Zarówno w pracy, jak i w życiu codziennym. Ten leśny spacer był mu teraz bardzo potrzebny.

Autor: Jurek

Ciemność zgęstniała – 7

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i był to początek Wszechświata, nazywany przez fizyków Wielkim Wybuchem. W tym momencie powstała przestrzeń i czas. My, ludzie, pojawiliśmy się kilka miliardów lat później. Co stanie się w dalszej przyszłości? Przecież, przecież Wszechświat rozszerza się z niesamowitą szybkością…, a co będzie dalej z nami, ludźmi?

Autor: Jurek

Delikatna mgiełka – 3

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły budziło się życie. Słychać było brzęczenie pszczół, trzepotanie ważek, widać było wiele kolorowych motyli.

Na brzegu skupieni wędkarze wpatrywali się w toń rzeki, wypatrując swoich spławików

Autor: Jurek

Na dnie szuflady – 2

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…

Joanna zamyśliła się, czy te listy należą do mamy? A może do babci? Czy pisał je mężczyzna? Czy kobieta? Czy to listy miłosne, czy są może owocem szczerej przyjaźni?

Joanna postanowiła zabawić się w detektywa.

Autor: Jurek

Była sobie łąka – 6

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, zza której spoglądała smętnie mała dziewczynka. Dziewczynka była chora i nie mogła od dawna bawić się na tej łące. Myślała, jak to by było wspaniale, gdyby mogła popłynąć tym strumykiem do swej bajkowej krainy.

Autor: Jurek