Gromadka dzieci – 2

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o małej księżniczce, która marzyła o tym, aby wcale ale to wcale nie być księżniczką. Chciała mieć zwykły malutki, przytulny pokoik dzielony z siostrzyczką. Tymczasem otaczały ją zimne mury wielgachnego zamczyska. Mimo całej masy zabawek, nie miała się z kim nimi bawić. Cały dzień wypełniała jej nauka dworskiej etykiety. Rodzice zajęci swoimi sprawami ograniczali się do jednego buziaka przed snem. Nawet bajki nie miał jej kto przeczytać. I choć dzieciom było żal księżniczki, poczuły się bardzo szczęśliwe. I gdy babcia skończyła opowiadać bajkę – mocno ją przytuliły.

Justyna

Różnobarwne drzewa – 3

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy jeden z liści spadł na głowę Jasia, który popatrzył w górę. Na niebie spostrzegł przepiękny latawiec, o jakim zawsze marzył. Wyglądał, jak gdyby chciał polecieć gdzieś daleko. Jedynie sznurek go powstrzymywał. Na końcu sznurka była ręka dziwnego pana w kapeluszu. Druga ręka zachęcała chłopca do podejścia. Jaś nieśmiało zbliżył się do niezwykłej postaci, która powiedziała: „On jest dla ciebie”. Jaś z niedowierzaniem złapał za sznurek i w jednej chwili zaczął unosić się w górę. Już chciał spojrzeć w dół, by podziwiać świat z lotu ptaka, gdy nagle… poczuł uderzenie w głowę. To Karol rzucił w niego żołędziem krzycząc: „Hej marzycielu! Rusz się. Zaraz spóźnimy się do szkoły”.

Autor: Justyna