Gromadka dzieci – 7

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o Alicji, która przez zaczarowaną, króliczą norkę trafia do zaczarowanej krainy. Spotyka tam wielu przyjaciół, którym pomaga w rozwiązywaniu problemów. Po wielu przygodach, pełnych brawurowych akcji, wraca do domu. Tam również zaczęła pomagać.

Autor: Karolina

Przy pięknej starej toaletce – 10

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że przyjechał do niej młody, przystojny mężczyzna na białym koniu i zabrał ją na konną przejażdżkę. Pokazał jej piękny dom i zapytał, czy nie zechciałaby zostać jego żoną, ale… obudziła się cała spocona i pomyślała – „szkoda że to tylko sen”.

Autor: Karolina

Czerwcowa noc – 6

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na coroczny festyn urządzany przez włodarzy miasta. Były fajerwerki i mnóstwo zabawy. Największą radochę miały dzieci, które po prostu kochały puszczać wianki.

Autor: Karolina

Wiosenny las – 13

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i zobaczył dom stojący na obrzeżu lasu. Przed domem ujrzał dziewczynę sadzącą kwiaty i nucącą wesołą melodię. Zachwycony jej pięknym głosem postanowił podejść i zapytać, co taka piękna dziewczyna robi sama w lesie.

Autor: Karolina

Ciemność zgęstniała – 27

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i chęć poznania, co przyniesie jutro. Bo z każdą chwilą rosły nadzieje i obawy, czy podołają następnym przeszkodom. Spadający deszcz meteorytów zagroził przetrwaniu ludzkości…

Autor: Karolina