Była sobie łąka – 7

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka i kwitły czerwone pelargonie, o które dbała mama małej Ani i starszego Tomka. Na parapecie leniwie wylegiwał się pręgowany kot, który z politowaniem patrzył na wesoło biegającego pieska. Niedaleko było pole, na którym tata orał ziemię pod nowe zasiewy. Dzieci bawiły się pod rozłożystym drzewem, które rosło na środku podwórka. Szczęśliwa mama z miłością patrzyła na swoją rodzinę.

Autor: Krystyna

Kiedyś dawno dawno temu – 4

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu.

Na imię miał Jezus. Rodzice byli ubogimi ludźmi. Nie mieli dla niego ubranek. Ułożyli go w żłobku, przykrywając siankiem.

Do stajenki zaczęli przybywać goście, aby razem z rodzicami cieszyć się z jego narodzin. Cieszyły się też zwierzęta. Przybyli Trzej Królowie, którzy przynieśli dary.

Stał się cud. Od dwóch tysięcy lat czcimy ten cud w Święta Bożego Narodzenia.

Autor: Krystyna