Czerwcowa noc – 8

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się do ogrodów bolońskich. Wśród różnorodnych kwiatów, palm i innych roślin można było znaleźć spokój.

Autor: Monika

Wiosenny las – 11

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i w pewnej chwili usłyszał delikatny szelest w zaroślach. Zatrzymał się, jednak cisza nastała… Ruszył dalej, krok po kroku, w stronę zarośniętych drzew. Nagle zauważył, że pod drzewem w zaroślach leży mała sarenka, a niedaleko niej przemknęły jakieś małe zwierzątka. Mężczyzna westchnął i cicho wyszeptał: „Wiosna wszystko budzi się do życia. I mnie też chce się żyć”.

Autor: Monika

Ciemność zgęstniała – 25

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość. Gdy światło pojawiało się coraz większe, w duszy coś silnie drgnęło. A rozum podpowiadał, że ciemność nie powróci, że wszystko zaczyna się układać, że znów będzie dobrze, kolorowo, wesoło, szczęśliwie. Wszyscy zrozumieją, że trzeba się cieszyć i żyć tak, aby każdy był szczęśliwy i żeby nigdy, nawet na chwilę, ciemność nie zasłoniła tak pięknego świata. Światłość świeciła już zawsze.

Autor: Monika