Przy pięknej starej toaletce – 18

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest maleńka, ma zaledwie parę miesięcy. Jest wielką radością rodziców, którzy patrzą na nią z olbrzymią miłością, a ona uśmiecha się do nich, wyciągając rączki, żeby mama lub tata wzięli ją na ręce i przytulali do swojego serca.

We śnie przewijały się kolejne lata jej życia, jej pierwsze kroki, pójście do przedszkola i szkoły, a były to same radosne chwile. Była nadal otoczona wielką miłością rodziców, lubiana przez koleżanki i kolegów, a szczególnie przez jednego, Andrzeja, który okazywał jej wiele dowodów sympatii, a może nawet miłości.

Autor: Alicja

Przy pięknej starej toaletce – 17

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że miała tak piękne włosy, że aż zrobiło się jej łyso.

Autor: Bubulubu

Przy pięknej starej toaletce – 16

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że została wybrana królową balu. Tańczyła do białego rana z przystojnym młodym chłopcem. Zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia i była bardzo szczęśliwa, ale okazało się, że to tylko sen.

Autor: Konrad

Przy pięknej starej toaletce – 15

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest w jasnym, pełnym słońca dworku, przed którym rósł stary dąb. Na jego gałęzi wisiała huśtawka, na której siedziały dwie złotowłose dziewczynki. Wprowadzał ją w ruch chłopiec, na oko 10-letni. Cała trojka była jej pociechami. Wesołymi, roześmianymi i pełnymi życia.

Z zamyślenia wyrwało ją pukanie do drzwi. Po chwili zza nich wyjrzała mała czarnowłosa główka.

– Śniadanie mamo.

– „Oj tak, to będzie zdecydowanie dobry dzień” – pomyślała.

Autor: Ewelina

Przy pięknej starej toaletce – 14

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że pływała statkiem po morzach i oceanach. Była zachwycona, ale niestety to był tylko piękny sen, który prysł jak bańka mydlana.

Autor: Ania

Przy pięknej starej toaletce – 13

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jako mała dziewczynka została uwięziona w wysokiej wieży. Bardzo cierpiała, bo była sama, a wieży pilnował smok. Miała piękny głos i dzień w dzień śpiewała rozmaite piosenki. Tak rok za rokiem się działo, a ona z każdym dniem stawała się coraz piękniejsza. O uwięzionej dziewczynie usłyszał przystojny młodzieniec. Ruszył więc jej na ratunek. Długo mu z tym zeszło i w dniu jej 18-tych urodzin dotarł do wielkiej wieży. Nie wiedział jednak, że jest strzeżona przez potwora. Wdrapał się na najwyższy szczyt i tam dostrzegł wielkie ślepia, które się na niego patrzyły, a zdając sobie sprawę, że to smok – dobył swojego miecza i zaczął z nim walkę. Nie była równa, ponieważ smok był od niego 19 razy większy, lecz jego siła i determinacja dały mu przewagę, wygrał. Dostał się do jej komnaty i ujrzał przepiękną słodko śpiącą. Niechcący strącił świece i obudził dziewczynę. Zobaczyła młodego mężczyznę, dyszącego i kompletnie wykończonego walką. Wziął ją na ręce i zjechał po linie, wprost na swego białego rumaka.

Po tych zdarzeniach żyli długo i szczęśliwie.

Autor: Daniel

Przy pięknej starej toaletce – 12

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że bierze udział w konkursie na najpiękniejszą i najsympatyczniejszą dziewczynę w szkole. Konkurencja był duża, ale dziewczyna była przekonana, że to musi być właśnie ona. Dla wszystkich była miła i życzliwa, jeśli tylko mogła, pomagała koleżankom w lekcjach, no i poza urodą obdarzona była niezwykłym darem. Dar ten w obecnych czasach jest czymś rzadkim. Jednym słowem umiała dzielić się radością i miłością do ludzi. Ciągle spoglądała na swoją przepiękną srebrzyście-niebieską suknię, w której ma wystąpić. Jeszcze tylko jeden problem, co z fryzurą – włosy ma rozpuścić czy związać? Rozpoczęła próby i nagle usłyszała, jak mama woła – „wstawaj, wstawaj, bo spóźnisz się do szkoły”.

Autor: A

Przy pięknej starej toaletce – 11

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że tak jak ostatnio, wakacje spędza nad Atlantykiem. Wiązało się z nimi tyle cudownych wspomnień…, bo poznała wówczas mężczyznę – miłość swojego życia i kobietę – najlepszą przyjaciółkę. Później okazało się, że oboje byli jednymi z ostatnich nieśmiertelnych.

W wyniku niesamowitych i magicznych okoliczności, dziewczyna – siedząca teraz przed toaletką – też uzyskała nieśmiertelność.

Teraz, patrząc w swoje błyszczące się, szmaragdowe oczy, pomyślała, że już zawsze chce śnić swój wakacyjny sen.

Autor: Ewelina

Przy pięknej starej toaletce – 10

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że przyjechał do niej młody, przystojny mężczyzna na białym koniu i zabrał ją na konną przejażdżkę. Pokazał jej piękny dom i zapytał, czy nie zechciałaby zostać jego żoną, ale… obudziła się cała spocona i pomyślała – „szkoda że to tylko sen”.

Autor: Karolina

Przy pięknej starej toaletce – 9

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że zwiedza Błękitny Pałac wysoko na niebie. Mieszkały w nim anioły. Niosły światło i miłość wszystkim ludziom. Jednym z nich był jej tragicznie zmarły brat. I choć wiedziała, że w prawdziwym życiu już nigdy go nie zobaczy, to wiedziała również, że on będzie jej zawsze towarzyszył, do końca jej dni. Jako jej prywatny anioł stróż.

Autor: Ewelina