Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na Sobótkową zabawę.
Już ziewałam oglądając to nagranie. Widziałam je setki razy i jeszcze długo będę oglądać. Było dołączone do „Kroniki”, puszczanej przed wyświetleniem filmu.
„Może niedługo wymyślą mowy temat” – pomyślałam tęsknie, uruchamiając kinowy projektor – „już wakacje, pewnie zjawią się kolejne doniesienia o Lessie z Loch Ness”…
Autor: Ewa Damentka