Delikatna mgiełka – 33

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły usiadła młoda dziewczyna o marokańskiej urodzie. Nie wiadomo, jak trafiła nad brzeg słowiańskiej rzeki. W kolorowym ubraniu, z przepięknym pomarańczowym szalem, który podkreślał smagłą cerę, siedziała nad brzegiem Wisły i patrzyła w dal…

Może myślała o piaszczystych wydmach i kamienistych pustyniach swego ojczystego kraju? A może o przepięknym, błękitnym niebie i oślepiającym słońcu Maroka? – Nie wiadomo…

W pewnej chwili zaduma zniknęła z jej pięknych, zielonych oczu i dziewczyna ciekawie rozejrzała się dookoła. Przyjrzała się mgiełce, unoszącej się nad rzeką i łąkami, zielonej żabce, która przykucnęła obok niej. Zasłuchała się w śpiew skowronka…

– Czas na nowe – powiedziała do siebie półgłosem. Potem zaczęła nucić do pieśni skowronka i bystro przypatrywać się leniwie płynącej rzece. Wyglądała tak, jakby układała w głowie jakieś plany. Chyba przyjemne, bo uśmiechała się sama do siebie. Potem wyjęła notes i zaczęła zapisywać w nim swoje pomysły.

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 32

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły grupa studentów malowała pomost. Było to zajęcie raczej łatwe, ale trwało cały dzień. Działo się tak dlatego, że owa grupa w bardzo przyjemny sposób spędzała ten czas. Co prawda, lekko przeszkadzał zapach farby, ale nuta skowronka, rześki zapach wiatru, a także szumiące drzewa niosły wspaniałą harmonię.

Obok, na drugim, jeszcze nie pomalowanym, pomoście flisak grał na pianinie.

Autor: Adam

Delikatna mgiełka – 31

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły stał dom, z którego wyszła młoda kobieta na poranny spacer. Uwielbiała o tej porze chodzić na spacery, obserwować mgłę, czy unosi się do góry, czy opada w dół. Na tej podstawie przewidywała pogodę.

Poranek był cudowny. Śpiewały ptaki, mgła opadła, wstało słońce. W jego blasku zobaczyła pięknie ukwieconą łąkę, a w oddali drzewo. Podeszła bliżej. Była to leszczyna. Na niej dostrzegła rudzika. Przepięknie śpiewał. Nawoływał swą wybrankę.

Kobieta do dzisiaj pamięta ten koncert. Cudne dźwięki dotąd brzmią w jej uszach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 30

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły zatrzymała się wycieczka rowerzystów. Często przerwy w jeździe służą pożywieniu się lub naprawianiu sprzętu, teraz zatrzymano się, bo widok był przepiękny. Dodatkowo grupa zrobiła zdjęcia.

Mimo wczesnej pory było bardzo ciepło. Cykliści wykorzystali to, by się schłodzić w wodach tej pięknej rzeki.

Później grupa usiadła na kamieniach, by omówić plan dalszej jazdy. Droga mogłaby biec wzdłuż torów kolejowych lub bardzo wąskimi, leśnymi dróżkami. Ktoś wpadł na wspaniały pomysł, aby grupa podzieliła się, by spotkać się razem w umówionym miejscu.

Autor: Adam

Delikatna mgiełka – 29

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły roztaczał się piękny widok na gród drewniany, lecz podmurowany. Żyli w nim zgodnie z naturą wojownicy i kobiety.

Gdy nadchodził odpowiedni czas, rozpoczynali siewy, dokonywali zbiorów, czasem walczyli o swe bezpieczeństwo. Jednakże zawsze działali dla dobra i wzrostu swojej krainy nad Wisłą.

Autor: Jan Smuga

Delikatna mgiełka – 28

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły piknik rozbili dwaj przyjaciele. Miejsce, które wybrali, było najlepsze do połowu ryb, ale to nie dla nich tu przyszli…

– Nie sądzisz, że nasze życie przypomina szaloną karuzelę?

– To znaczy, że ty kantujesz swoją żonę, a ja swoją?

Kiwnął smutno głową.

– Nie tak powinno być. Wszyscy moglibyśmy być szczęśliwi, bez kłamstw, fałszu i obłudy.

– Ale żaden z nas nie mógł tego zrobić…

– Mogliśmy, ale nie chciałeś. Zniszczyłeś swoje i moje życie, ale też zmarnowałeś los Ani i Ewy.

– A co miałem zrobić?

– Podjąć decyzję

– Dobrą dla ciebie?

– Nie. Dla wszystkich…

Autor: Ewelina

Delikatna mgiełka – 27

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły, porośniętym przez piękne czerwone maki, stały ruiny zamku. Maki również się w nich rozgościły. Okolica była spokojna. Wzbudzała poczucie sielanki i bezpieczeństwa. Dwa zajączki biegały w poprzek skroplonej poranną rosą zielonej łąki. W oddali można było zauważyć stado pasących się jeleni. Nad doliną latały dzikie gęsi. Łąka stanowiła oazę, a jednocześnie bajeczną krainę, w której zwierzęta oddawały się swoim obowiązkom i pełnej swobodzie.

Autor: Krzysztof

Delikatna mgiełka – 26

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły, nieopodal bujnego lasu, znajdowała się huśtawka, na której leżała książka. Książka „Misjonarz” miała prześliczną starą oprawę z tytułem wytłoczonym pięknym pismem. Dziwne było to, że nikt po dłuższym czasie nie pojawił się po nią.

Czekała na to, aby ktoś ją zabrał do siebie i zaczął czytać, bądź przeglądać. Niestety, nadchodząca noc nic nie zmieniła i książka nadal pozostała samotna w swojej ciszy.

Autor: Lusi

Delikatna mgiełka – 25

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły biegała, jak co ranek, młoda dziewczyna. W pewnej chwili zatrzymała się w ulubionym miejscu przy brzegu i jak zawsze zaczęła swoją poranną gimnastykę. W oddali zobaczyła, jak w jej kierunku biegnie duży pies. Przestraszyła się i zaczęła uciekać. W końcu dobiegła do niewielkiego drzewa. Wspięła się na nie i zaczęła wzywać pomocy. Przybiegł właściciel psa i zabrał go. Dziewczyna, która zeszła z drzewa, bardzo mu się spodobała. W kolejnych dniach spotykali się razem, ale już bez psa.

Autor: AW

Delikatna mgiełka – 24

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły stało dwoje starych ludzi, którzy przychodzili tu niemal codziennie. Para ta wydawała się dość szczęśliwa, choć na ich twarzach widać było piętno minionych lat. Ludzie ci rozmawiali ze sobą cichymi, ledwo słyszalnymi głosami, ale wyczuć można było słodką nutę i serdeczność, z jaką odnosili się do siebie. Śpiew skowronka wprawił ich w zadumę…

Autor: A