Delikatna mgiełka – 13

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły robiło się coraz bardziej tłoczno. Przylatywały różnorakie ptaki. Przypłynęło mnóstwo łabędzi i dzikich kaczek, pochowanych wśród przybrzeżnego sitowia. Przyleciały żurawie. Śpiew skowronka słychać było daleko. Echo niosło po wodzie. I cała okolica zdawała się być rozśpiewana. Łabędzie i kaczki w wyrazie podziwu trzepotały skrzydłami. Żurawie klekotały. A przybyłe żaby kumkały co sił w piersiach. Obudzili się w pobliżu mieszkający ludzie. I upajali się śpiewem skowronka.

Wnet na koncert przyszedł sołtys. I chłodnym głosem stwierdził, że czas, aby skowronek wrócił do domu na śniadanie, po nocnej hulance.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 12

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział poszukiwacz złota, który – tak się akurat zdarzyło – łowił ryby zieloną wędką z bambusa. Nadleciała wiedźma na swojej wyposażonej w turbosprężarkę miotle z dodatkowym napędem nitro. Przeraźliwy chichot wypełnił czas i przestrzeń. Niebo zadrżało.

Poszukiwacz, jak gdyby nigdy nic, zdzielił zmotoryzowaną panią wędką przez łeb. Pech chciał, że straciła przy tym ostatnie trzy zęby. Uderzyła głową o ziemię i usnęła. Z rzeki wyskoczył Posejdon i porwał ją w wodne odmęty.

Poszukiwacz wziął miotłę, poszedł do domu i pędem sprzedał ją na Allegro.

Autor: Bubulubu

Delikatna mgiełka – 11

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły przycupnęła mała żabka. Zakumkała wesoło do koleżanek. Urodziła się w małej kałuży, a tu przed nią, spod mgielnych oparów, wyłaniała się potężna rzeka…

Koleżanki nie były ciekawe przygód, więc mała żabka sama zeszła do rzeki, wskoczyła na liść lilii, który oderwał się od łodygi i popłynęła w dal…

Inne żabki odprowadzały ją wzrokiem.

– Wróci? – spytała jedna.

– Zobaczymy – odpowiedziała druga. Po czym wszystkie zajęły się swoimi zwykłymi żabimi sprawami.

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 10

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły budziła się stara bestia, przez większość dnia ukryta w konarach starego dębu. Mało kto ją widział, ale krążyły legendy, od niepamiętnych zresztą czasów, o dziwnym i starym duchu starego dębu. Może miało to związek? Wielu śmiałków próbowało zgłębić tajemnicę miejsca wokół drzewa, ale odczuwając nieokreślony i dziwny niepokój, ilekroć się do niego zbliżyli – oddalali się czym prędzej od sielankowej pozornie łąki i rzeki oraz… wielkiego, straszącego swymi konarami drzewa.

To miejsca czekało i czeka wciąż ma tego, kto odkryje jego tajemnicę i być może uwolni istotę zaklętą w jego chropowatym pniu.

Autor: Ewa Majewska

Delikatna mgiełka – 9

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział skrzat. Patrzył na rzekę i myślał… Coraz mniej skrzatów mieszkało nad Wisłą. Ludzie wycinali lasy, budowali miasta…

Pomyślał, że zabierze swoją rodzinę i ruszy z flisakami do Gdańska, a stamtąd na Islandię. Widział w ludzkim domu komputerową wiadomość, że Islandczycy szanują Elfy, to może i skrzatom dadzą tam pomieszkać…

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 8

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły czas jakby się zatrzymał. Przy brzegu zacumowane były dwie stare łodzie, a nieopodal samotny wędkarz, siedząc nad wodą na małym stołeczku, zarzucał swoją wędkę, mając nadzieję złowić chociaż jedną rybkę. Przychodził tu codziennie, mimo że najczęściej nie udawało mu się nic złowić. Kochał jednak ten czas spędzony nad wodą, podziwiał otaczającą go przyrodę i wspominał czasy swojej młodości, radości i miał poczucie, że dobrze przeżył swoje dotychczasowe życie i że jest naprawdę szczęśliwy.

Autor: Alicja

Delikatna mgiełka – 7

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły leżała przewrócona, zapomniana przez ludzi, łódka. Tylko czas o niej pamiętał i korniki.

Była zmurszała, ze śladami życia tych małych istotek. Westchnęłam – tak wygląda nasze życie.

Ale, póki co, życie jest piękne! Zamknęłam oczy, zasłuchana w śpiew skowronka, zaczęłam równo oddychać świeżym powietrzem, tak jak nauczyła mnie Ewa na kursie „Treningu umysłu”.

Mgła się rozpłynęła, słońce swoimi delikatnymi pocałunkami przywróciło mnie do rzeczywistości.

Pora wracać do domu.

Autor: Ewa S.

Delikatna mgiełka – 6

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły przysiadło „Stare Miasto” Stary Gród. Rzeka Wisła dzieli Warszawę na prawą stronę i lewobrzeżną. Dalej góruje Zamek Królewski, wokół dostojne kościoły i zabytki opowiadają historie zniszczonego miasta. Miasta bohatera.

Autor: Maria B.

Delikatna mgiełka – 5

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły rozpostarte było obozowisko harcerzy. Wczesnym rankiem dyżurny zrobił pobudkę. Było przy tym sporo hałasu. Harcerze wbiegli do Wisły, zażywając porannej kąpieli. Czuli się rześko, gdy drużynowy dał znak gwizdkiem. Wszyscy wyszli z rzeki i nastąpiła cisza. Usłyszeli śpiew skowronka. W ciszy się ubrali i zjedli śniadanie. Po śniadaniu położyli się na przybrzeżnej plaży i z ogromną przyjemnością słuchali wspaniałego koncertu. Potem, naładowani pozytywną energią, wyruszyli na zaplanowaną wcześniej wycieczkę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Delikatna mgiełka – 4

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły widać było zbliżające się fale, które są niebezpieczne. Znam to ze swojego zawodu (jestem hydrologiem). Ostrzegam przed wzburzoną wodą.

Autor: Halina M.