Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i przypomniał mi się film „Nieznajomy znad jeziora”. Ciekawe, czy ten facet jest gejem i też idzie na podryw. Jednak nie wiem, kim jest i wolę być ostrożna. Nie lubię niespodzianek.
– Dzień dobry Pani – usłyszałam głęboki, ciepły głos.
Zaskoczona przystanęłam.
– Dzień dobry – odpowiedziałam.
– Proszę powiedzieć, dokąd zaprowadzi mnie ta dróżka? Nie znam tego lasu. Przejeżdżałem obok i jego widok zachęcił mnie do spaceru.
Patrzyłam, słuchałam i miotała mną niepewność – o co mu właściwie chodzi?
– Proszę Pana, to dobry wybór, las jest cudny i koi nerwy. Na końcu dróżki jest polana, a na niej stół z ławkami. Może Pan odpocząć. Życzę udanego spaceru i dobrego dnia.
Uśmiechnęłam się i udając pewną siebie, pospieszyłam do auta.
Autor: Ewa S