Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i kichał.
To wiosenne powietrze dostarczało świeżego tlenu. Po zimowym zastoju była to doskonała inhalacja. Wyjęta z plecaka mapa dostarczyła informacji, jaką drogą iść. Przy paśniku stał stary rower, który jakby oczekiwał na użycie go. Ów rower stał tam w bezruchu już kilka lat. Młodzieniec zadowolony, że trafił w to miejsce, wyjął pompkę i napompował koła. O dziwo wszystko było sprawne. Przejażdżka była przyjemna, choć nie było zbyt ciepło.
Napotkany po powrocie leśniczy przekazał chłopakowi wiadomość, że ten rower długo czekał, aż się nim ktoś przejedzie.
Autor: Adam