Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i miał na sobie dosyć dziwne ubranie, jak na tę porę roku przynajmniej. Czarny cylinder, czarny frak i eleganckie lakierki – to dość nietypowy strój, jak na spacerowanie po lesie. Wzbudzał też ciekawość większości osób.
– Skąd on wraca? Dlaczego się tak ubrał? Kim on jest? – kłębiły się w ich głowach pytania.
Nikt jednak nie odważył się ich zadać. Mężczyzna przeszedł i nigdy więcej nie pojawił się w tych stronach.
Autor: Ewa Majewska