Wiosenny las – 31

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i z wielką przyjemnością patrzył na swojego psa, młodego szczeniaczka, który pierwszy raz znalazł się w lesie. Psiak węszył, kopał, próbował gryźć paprocie i trawę, przyczajał się i skakał na żaby, czasami zatrzymywał się, jakby zaskoczony…

Mężczyzna zastanawiał się, czy sam był równie rozkoszny i robrajający, kiedy był maleńkim dzieckiem. A może jednak warto postarać się o własne? Skoro szczenię daje mu tyle radości, to może strach przed ożenkiem i własnymi dziećmi jest przesadzony? A może raczej strach przed odpowiedzialnością związaną z małżeństwem i rodzicielstwem… Jego dziewczyna już od wielu lat czeka na oświadczyny, chyba zaczęła się niecierpliwić…

Mężczyzna w zadumie popatrzył na swojego psiaka… „Ciekawe, ile razy będę to analizował, zanim podejmę jakąkolwiek decyzję?” – pomyślał.

Autor: Ewa Damentka