Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i cieszył się zapachem wiosny. Mieszkał w pobliskim miasteczku. Mężczyzna we wrześniu obronił pracę magisterską. Przez kilka ostatnich miesięcy często przychodził do lasu. Po spacerze w lesie czuł się odprężony, spokojny. Dawało mu to ukojenie od codziennych trosk – po studiach, aż do tej pory, nie mógł znaleźć pracy… Energia lasu pomagał mu, pozytywne myśli mężczyzny zaowocowały. Dostał pracę! Dziś przyszedł do lasu, podzielić się radosną wiadomością. Radował się delikatnymi podmuchami wiatru, subtelnym tańcem drzew i wiosenną zielenią. Jego serce radowało się. Wiedział, że teraz ziszczą się jego plany. Obmyślał, jak najpiękniej poprosić swoją narzeczoną o rękę. Był świadomy, że jego dziewczyna oczekuje tego z utęsknieniem.
Oświadczył się. Wesele było wymarzone. A potem obydwoje tej samej nocy mieli sny. On, że żona będzie dwa razy w ciąży, a ona – że będą mieli troje dzieci.
Obydwa sny stały się rzeczywistością. Gdy ona była drugi raz w ciąży i przyszedł czas porodu, on czekał w poczekalni. Wnet wyszedł lekarz i powiedział:
– Ma pan dwóch synów.
On spytał:
– A skąd pan wie, że mam już syna?
Doktor odpowiedział:
– Skoro tak, to ma pan trzech synów.
Radości rodziców nie było końca.
Autor: Danuta Majorkiewicz