Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i trzymał za rękę młodą dziewczynę. Szli w milczeniu. Od czasu do czasu zamieniali ze sobą kilka słów. Czasem nie potrzeba ich zbytnio. Czasem cudownie jest pobyć w ciszy i czuć obecność kogoś bliskiego – idącego z Tobą tą samą ścieżką, w tym samym kierunku…
Autor: Ewa Majewska