Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i myślał, ile jeszcze czeka go pracy przed wyjazdem na urlop, aby cieszyć się pełnią lata. Marzył o tym, by pojechać z rodziną nad morze i bawić się z dziećmi, i robić długie spacery nad brzegiem morza.
Na to wszystko są potrzebne duże pieniądze, a przed nim remont mieszkania, remont lub zmiana starego samochodu i jeszcze inne wydatki.
Nagle usłyszał głos piskląt, wystawiających dzióbki z gniazda i czekających na rodziców i na jedzonko.
Tak go ten widok rozczulił, że podjął decyzję, iż rodzina jest najważniejsza. Remont może poczekać, a zamiast samochodem, można jechać nad morze autobusem.
Uśmiechnął się do siebie i przyspieszył, by podzielić się swoimi przemyśleniami z żoną.
Autor: Joanna